Jednym z najczęściej pojawiających się pytań jest “jak wyglądają zarobki Agenta Ubezpieczeniowego”? Nie ma się co dziwić, że kwestia ta interesuje wszystkich, którzy myślą o tym kierunku zawodowym. W tej materii nie brakuje jednak mitów i niedopowiedzeń. A jak jest naprawdę?
Co składa się na wypłatę Agenta?
Niewątpliwie jednym z najważniejszych aspektów naszej aktywności zawodowej są zarobki. W przypadku Agenta na ich kształt składa się kilka elementów. Przede wszystkim Agent otrzymuje prowizje od sprzedaży, która może być liczona od składki urocznionej lub inkaso. W tym pierwszym przypadku Agent otrzymuje wynagrodzenie za składki, które klienta powinien zapłacić przez rok, natomiast w drugim wynagrodzenie wypłacane jest od wpłaconych przelewów np. miesięcznych. Stawki prowizyjne są różne i zależą od linii produktów. Najwyższe są na ubezpieczeniach życiowych, mniejsze na majątkowych takich jak ubezpieczenie domu czy firmy, a najniższe związane są z ubezpieczeniami OC.
Poza prowizją Agent może liczyć na system premiowy. Często firmy oferują tzw. „pasy startowe” czyli alternatywę wobec systemu premiowego, która zaczynającym osobom pozwala łatwiej uzyskać premię. Klasyczne premię oparte są najczęściej o wyniki kwartalne, a ich stawki sięgają na rynku od kilku do kilkunastu procent naszego kwartalnego zarobku. Zdarzają się „pasy startowe” oparte o system dopłat lub czegoś na kształt „podstawy”, która oczywiście wypłacana jest po spełnieniu określonych kryteriów.
Nie można zapomnieć o tym, że agenci zarabiają również z portfela polis czyli otrzymują prowizje za obsługę swoich klientów. Nie należy jednak tego mylić z dochodem pasywnym bo każda firma, a też regulator stawia szereg wymogów, które wpływają na relacje i kontakty klient-agent.
Dodatki dla najlepszych
Z mojej obserwacji wynika, że najlepsi sprzedawcy poza tym, ze osiągają ogromne zarobki to jeszcze często są nagradzani w dodatkowy sposób przez firmę. I muszę przyznać, że warto być wśród tych najlepszych! Podróże zagraniczne, wycieczki i wspaniałe wyjazdy, finansowanie samochodu lub samochód służbowy, sprzęty elektroniczne, finansowanie szkoleń czy gadżety firmowe to tylko część długiej listy nagród. Znam Agenta, który przez dwadzieścia lat pracy wyjechał na ponad sto wyjazdów konkursowych! A lista krajów brzmi jak oferta jakiegoś największego biura podróży. Patrzę na ostatnie kierunki wyjazdów czyli Panama, Kostaryka, Namibia, Jerozolima, Portugalia, Francja i muszę przyznać, że jak na okres popandemiczny to dość imponująca lista. Co ważne konkursy nie są tylko dla najlepszych. Często regulaminy konkursów układane są tak, aby również Ci, którzy nie są obecnie w czołówce mieli swoją szansę na nagrody.
Jednym z najlepszych benefitów na jakie możesz trafić jest propagowanie przez firmę MDRT czyli Stowarzyszenia MDRT zrzeszającego 1% najlepszych agentów na świecie. Jeśli osiągasz odpowiednie wyniki to możesz być członkiem tego Stowarzyszenia jako aspirant lub pełnoprawny członek. To wiąże się z możliwością udziału w corocznym kongresie, gdzie spotykają się najlepsi doradcy z całego świata! Wyjazd do Stanów Zjednoczonych na Kongres to nie tylko wspaniała nagroda, ale też ogromny zastrzyk wiedzy, inspiracji, a przede wszystkim potwierdzenie twojego bardzo dobrego warsztatu pracy!
Brak podstawy
Można by powiedzieć, że wygląda to idealnie… i wcale w tym miejscu nie skłamiemy. Pod warunkiem, że jesteś w stanie wziąć na siebie ciężar odpowiedzialności finansowej za swoją aktywność zawodową. W ubezpieczeniach rzadko kiedy możesz liczyć na podstawę. System jest dość prosty. Pracujesz, zarabiasz i to dużo, bez limitów. Nie pracujesz, nie masz efektów nie zarabiasz nic. A skoro Twoim zadaniem jest sprzedaż to brak sprzedaży oznacza brak wynagrodzenia. Dla mnie jest to dość proste i uczciwe, ale też rozumiem, że nie jest takie dla każdego. Nie każdy bowiem jest gotów ponieść takie ryzyko. Chociaż moim zdaniem przy dobrze ułożonym pomyśle na biznes, odpowiednim mentorze i dobrej firmie ryzyko jest praktycznie żadne, ale to już osobny temat. Warto zawsze zastanowić się jakaś chciałbym mieć podstawę i sprawdzić co muszę zrobić, aby otrzymać takie pieniądze. Biorąc pod uwagę prowizje i pasy startowe może się bowiem okazać, że jest to sprzedaż jednej lub dwóch polis w miesiącu. Pamiętaj, ze na etacie też nikt nie daje ci podstawy za nic. A jeśli twoja praca nie będzie przynosić sukcesów to… z ciebie zrezygnuje.
Zawsze rozmawiając z kandydatem o tym aspekcie sprawdzam.. czy posiada odpowiednie rezerwy finansowe. Chodzi o to, że przecież uczysz się kompletnie nowej (de facto bardzo trudnej) profesji. Na początku nie masz odpowiedniego warsztatu i musisz dać sobie czas, żeby go zdobyć. Nie może być tak, że finanse zablokują cię po miesiącu czy dwóch. Idealnie mieć rezerwę finansową właśnie na te dwa, trzy miesiące, aby pozbyć się presji zarabiania. Inwestujesz w tym czasie swój czas, ale tak jest w każdym biznesie! Nikt nie otwiera restauracji nie inwestując złotówki i raczej nikt nie zakłada, ze po miesiącu osiągnie gwiazdkę Michelle.
Najważniejsza korzyść systemu wynagrodzeń
Jest dla mnie jeden piękny aspekt w wynagrodzeniach Agenta. Ciężko mi wskazać inną branże, w której sprzedając jakąś usługę jesteś w stanie zarabiać na niej przez kilka, kilkanaście kolejnych lat. Zajmujesz się kredytami czy leasingami? Zarabiasz prowizje na sprzedaży, ale potem twój kontakt z klientem i zarobki zasadniczo się kończą, szukasz dalej. W ubezpieczeniach nie dość, że zarabiasz to jeszcze musisz obsługiwać klienta. Wyobraź sobie, że masz szefa, który wynagradza cię za pracę w momencie jej wykonania, a następnie przez wiele lat płaci za jej efekty. Chyba jedynie artyści mają podobnie z tantiemami.
A samo ubezpieczenie jest produktem, które wymaga analizy i notorycznej pracy nad rozwiązaniem. Kiedyś jeden z mistrzów ubezpieczeń napisał, że jeśli będziesz miał trzystu klientów to będziesz rentierem. Tutaj nie chodzi jednak o to, że będziesz odcinał kupony od klientów. Chodzi o to, że pracując z tymi klientami, będąc obok nich, uczestnicząc w ich rozwoju zawodowym, rodzinnym będziesz… miał ręce pełne roboty. Ktoś weźmie ślub, komuś urodzi się dziecko, ktoś założy firmę, a inny weźmie kredyt – tych momentów może być sporo.
Mity o wynagrodzeniach Agenta
Nie brakuje oczywiście wielu mitów dotyczących wynagrodzeń Agenta. Przede wszystkim utarło się przekonanie, że wysokie zarobki mogą pojawić się dopiero po wielu latach pracy, kiedy zbudujemy ogromny portfel klientów. Jeśli skupię się na obowiązkowych ubezpieczeniach OC to faktycznie baza musi być ogromna, ale w pozostałych rodzajach ubezpieczeń to wcale nie musi być efekt kilkunastu pracy, aby odczuć dochody z bazy polis. Trzeba też pamiętać, że firmy często przekazują portfel polis do obsługi nowym agentom w ramach nagród, kontraktów czy po prostu jako narzędzie do pracy. Przecież Agenci też odchodzą z pracy, odchodzą na emeryturę. Jeśli agent odchodzi to jego klienci zostają i ktoś musi ich obsługiwać.
Kolejny mit idzie jeszcze dalej i w myśl niego pracując w ubezpieczeniach człowiek w ogóle nie ma szans zarobić. Moja odpowiedź jest prosta. Da się! I to sporo!
Co mogę Ci podpowiedzieć?
Moja rada poznaj system wynagrodzeń i omów ze swoim menadżerem, dyrektorem co musiałbyś zrobić, aby osiągnąć ten niezbędny dla Ciebie poziom wynagrodzeń. Jeśli wizja tego cię przeraża to nie idź w tym kierunku bo to nie ma sensu. Nie chciałbym, żeby to zabrzmiało trywialnie, ale musisz mierzyć wysoko. Nikt nie idzie na taki system pracy i wynagrodzenia po to, żeby zarabiać najniższą krajową. Skoro są możliwości to z nich korzystaj!
Da się ! Nawet przy najwspanialszym systemie wynagrodzenia realne spojrzenia na swoje możliwości pozwoli uniknąć w przyszłości bolesnych rozczarowań