Wdrożenie przyszłego agenta – standaryzować czy indywidualizować?

Wyobraź sobie, że odpowiadasz za wdrożenie kilku osób. Każda z nich potrzebuje nieco innych rzeczy. Chcesz się w pełni zaangażować, więc starasz się im to dostarczyć. A kiedy zaczyna brakować czasu, szukasz sposobów, jak pewne elementy agregować, łączyć i tworzyć bardziej uniwersalne treści.  Równocześnie pojawia się obawa: czy to nie jest droga na skróty? Czy przez standaryzację wdrożenie nie straci na jakości? 

Czego człowiek może, a czego musi się nauczyć? 

Zacznijmy od jednej kluczowej uwagi: kandydat na etapie wdrożenia może nauczyć się bardzo dużo. Co więcej — może się wdrażać bez końca. Fundamentalne jest jednak zwrócenie uwagi na to, czego musi się nauczyć. Niewątpliwie musi zrozumieć, po co są ubezpieczenia, a szczególnie: co dają i czego nie dają. Powinien poznać obiektywne przesłanki mówiące o tym, że warto posiadać zabezpieczenie finansowe oraz jakie problemy może rozwiązać polisa. Oczywiście musi też poznać najważniejsze produkty, które będzie oferował, i opanować schemat sprzedaży. Pamiętajmy jednak, że mówimy o podstawach, które następnie podlegają doskonaleniu i dalszemu zgłębianiu. W końcu mówimy o nauce nowej profesji. Skoro istnieją podstawy, które każdy musi poznać, to czy zasadne jest, aby każdy poznawał je osobno? A może da się coś połączyć i sprawić, aby ludzie mieli wspólny zasób uniwersalnego wdrożenia? 

Wdrożenie z poszanowaniem indywidualności 

Trywialne jest stwierdzenie, że ludzie się różnią — ale w kontekście wdrożenia różnice uzewnętrzniają się jeszcze bardziej. Zacznijmy od podstawowej kwestii, czyli sposobów, w jakie różne osoby przyswajają wiedzę. Sam proces uczenia może przebiegać inaczej w zależności od kandydata. Dalej dochodzi kwestia osobowości — wystarczy sięgnąć po kolorystykę DISC czy bardziej złożone narzędzia, jak chociażby testy FSA. Wszelkiego typu badania wstępne pozwalają nam nałożyć na schemat wdrożenia filtr, którego barwa i kształt są pochodną osobowości kandydata. To również fundament przyszłego planu rozwojowego. Poza tym są osoby, które lubią czuć, że dostają coś unikatowego, dostosowanego do nich, a nie „dla wszystkich”. Dla niektórych to wręcz warunek konieczny. 

Jak to wszystko pogodzić? 

Z jednej strony widzimy obszar uniwersalnej wiedzy, którą możemy agregować i w formie wspólnego przekazu kierować do kandydatów. Z drugiej strony mówimy o potrzebie indywidualizacji i uwzględniania różnorodności. Tym bardziej, że błędem, który często obserwuję na rynku, jest mylenie indywidualizacji z improwizacją. I pytanie brzmi: czy to jest dychotomiczny podział, czy jednak jest tu miejsce na kompromis? Chodzi przecież z jednej strony o nasz czas, a z drugiej o jakość wdrożenia. Moja konkluzja po dekadzie wdrażania ludzi jest taka: jest tu miejsce na rozsądny kompromis. Zanim jednak do niego przejdziemy, musimy przyjąć kilka fundamentalnych założeń. 

Interpretacja, a nie informacja, jest kluczem dzisiejszych czasów 

Przede wszystkim podpisuję się rękami i nogami pod stwierdzeniem, że dzisiaj ludzie potrzebują interpretacji, a nie informacji. I chociaż najczęściej mówi się o tym w kontekście klientów, to w kontekście wdrożenia działa to dokładnie tak samo. Produkty są jakie są — nie da się ich interpretować inaczej niż wynika to z zapisów. Jeśli jednak ktoś zaczyna w branży, ta interpretacja może być trudna. 

Dlatego uniwersalne, zagregowane przekazanie wiedzy produktowej powinno być wsparte pomocą menadżera w jej poprawnej interpretacji. Kandydat sam zgłębia produkt, poznaje jego podstawy, a ja pomagam mu właściwie uporządkować wiedzę i nadać jej sens. 

Sposób myślenia o ubezpieczeniach 

Drugim elementem są wartości i przekonania, które powinniśmy posiadać na temat produktów ubezpieczeniowych. To pewien sposób myślenia o ubezpieczeniach. I tutaj kluczową rolę pełni osoba wdrażająca. Naszym zadaniem jest pokazać człowiekowi, jak działają ubezpieczenia: co dają, czego nie dają, jakie są konsekwencje decyzji o braku ubezpieczenia oraz jakie konsekwencje niesie jego zakup. To praca w formule 1 na 1, oparta na indywidualizacji przekazu. Bo o ile wartości są uniwersalne i ponadczasowe, o tyle sposób ich prezentacji może być różny. Chodzi nie tylko o to, aby dostosować przekaz do kandydata, ale również o to, aby pokazać mu, jak różnie te same kwestie może odbierać potencjalny klient. 

A jak poradzić sobie ze ścieżką sprzedaży? 

Zostaje nam ścieżka sprzedaży. Fundament i kamienie milowe to element szkolenia, które powinno opierać się na pokazywaniu dobrych praktyk. Później zostaje już tylko — i aż — warsztat. Najlepiej warsztat połączony z praktyką. Taka nauka najlepiej działa w grupie: dynamika, przełamywanie lęków, obserwacja innych — to wszystko działa na plus. Najlepiej obserwować praktyków, czyli najlepszych sprzedawców, a po działania korygujące zwracać się do swojego menadżera. Opieka nad adeptem ze strony menadżera i doświadczonego, dobrego agenta to najlepsze, co może go spotkać. 

Rola menadżera w procesie wdrożenia 

Menadżer w procesie wdrożenia nie jest najważniejszym aktorem — a już na pewno, nie daj Boże, jedynym. To kluczowa postać: osoba, która kieruje procesem, bierze za niego pełną odpowiedzialność, ale nie może być jedynym dostawcą wiedzy. Kandydat musi pracować samodzielnie, musi zgłębiać materiał, a my jako kadra powinniśmy korzystać również z różnych narzędzi wsparcia (m.in. szkoleń, webinarów, manuali, prezentacji itd.). Warto w procesie wdrożenia umiejscowić także inne osoby, które pomogą go zindywidualizować. Mentorów dobieramy zarówno pod względem kierunków zawodowych, jak i podobieństw temperamentów. I co najważniejsze — z każdym kandydatem pracujemy nad jego indywidualnym planem rozwoju. Nie nad tym, ile chce zrobić, tylko kim chce zostać i co chce osiągnąć. 

Rzut okiem na moją praktykę 

Gdybym miał podzielić się w kilku słowach moją praktyką, powiedziałbym, że jest ona efektem wielu zmian, modyfikacji i refleksji. Dzisiaj model opiera się na uniwersalnym szkielecie wdrożenia — takim samym dla wszystkich — oraz na dodatkowych elementach, które indywidualizują go w oparciu o osobowość kandydata, jego doświadczenie, ale też o biznesplan, który ułożyliśmy na starcie jego drogi. Agregowanie i poszukiwanie uniwersalizmu to nie tylko droga do oszczędności czasu, ale też gwarancja, że wszyscy będą mieć te same fundamenty. Dla kandydata to świadomość kroków, które go czekają. Elementy indywidualne to z jednej strony szacunek i uważność na człowieka, ale z drugiej — kontrolki, które pozwalają weryfikować, w jaką stronę podąża wdrożenie. 

Przykładowo osoba w moim zespole dostaje OWU i ma za zadanie kolorami zaznaczyć treści: 

  • na żółto — to, co jej zdaniem jest ważne, 
  • na czerwono — to, co może rodzić wątpliwości klienta, 
  • ołówkiem — to, czego nie rozumie. 

Na tej podstawie omawiamy produkt. Następnie poznaje fragment otaczającej go rzeczywistości, np. prawo spadkowe – zestawiamy problemy, które ono rodzi, z rozwiązaniami, jakie daje poznany produkt ubezpieczeniowy. W kolejnym kroku omawiamy przykład klienta na zasadzie dobrego i złego policjanta: dlaczego powinien to mieć, a dlaczego może tego nie mieć. Wiele aktywności wykonujemy w małych grupach i parach, bo uważam, że nawet rola obserwatora potrafi dużo nauczyć. Ważne są jednak punkty kontrolne i kamienie milowe, kiedy sprawdzam, czy „obiecana” indywidualizacja faktycznie ma miejsce w procesie wdrożenia. 

Podsumowanie 

Standaryzacja bez indywidualizacji jest wygodna. 

Indywidualizacja bez standardu — chaotyczna. 

Dopiero połączenie obu daje realną jakość wdrożenia. 

Komentarze:

guest
6 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
View all comments
redatorbateubet
Gość
redatorbateubet
2 miesięcy temu

I recently checked out RedatorBateuBet and they have really detailed content. Their analysis helped me make better decisions. Do your research too with redatorbateubet!

sinagph
Gość
sinagph
2 miesięcy temu

Hey, so I tried SinagPH out of curiosity, and it surprised me! The site’s got some interesting features, and I’ve been having some fun exploring it. Definitely worth a peek, and if you want to dive in check out sinagph!

uuddcom
Gość
uuddcom
2 miesięcy temu

Hey, checked out uuddcom! It seems pretty interesting. Gonna explore it later when I have more time. Worth a look! Learn more at uuddcom

trackback
Kariera w Ubezpieczeniach – Wdrożenie kompleksowe czy produktowe?
1 miesiąc temu

[…] omawiałem standaryzację i indywidualizację wdrożenia przyszłego agenta. Dziś wgłębimy się w kolejny podział modelów. W obecnej […]

Diane4975
Gość
Diane4975
27 dni temu
Francesco946
Gość
Francesco946
27 dni temu

Najnowszy film:

Newsletter

Otrzymuj powiadomienia o promocjach i nowościach na naszej witrynie.

Darmowy E-Book

Najnowsze artykuły

Dlaczego większość szkoleń nie przynosi efektów? Ten artykuł pokaże, jak wdrożyć jedną zmianę, która realnie przełoży się na Twoje wyniki.

Inne wpisy z tej kategorii

Potencjał prospectingowy to klucz do przyszłego sukcesu Agenta ubezpieczeniowego. Nie jest to absolutnie długość aktualnej bazy kontaktów, ale także zestaw cech osobowościowych, zachowań oraz wielu czynników. Pojawia się jednak pytanie jak go prawidłowo ocenić?
Od silnego stresu i braku swobody wypowiedzi do wystąpień przed wieloosobową publicznością. Wystąpienia publiczne wymagają ciągłego rozwijania kompetencji, mają charakter długofalowy i wymagają systematycznej praktyki, konfrontacji z własnymi ograniczeniami oraz otwartości na krytykę.
Od dłuższego czasu zastanawiam się nad tym, co motywuje agentów do pracy? Obserwuję wielu Agentów, rozmawiam z nimi, pytam. Im więcej zbieram wiedzy tym bardziej widzę z jak złożonym tematem przyszło nam się zmierzyć. 

Polityka prywatności & Cookies

Ta witryna wykorzystuje pliki cookies, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Korzystając z witryny akceptujesz politykę cookies oraz prywatności. Więcej szczegółów znajdziesz tutaj!